64 lata temu rozpoczynał się Sobór Watykański II. Jego uczestnikiem był święty Jan Paweł II, papież różańca. Mamy dwusetną rocznicę pojawienia się wspólnot żywego różańca jako zaplecza misji. A różaniec to przecież... medytacja nad słowem Bożym.
Oto zasmakować słowa. Zasmakować uczty, którą czyni nam Pan, który pragnie otrzeć łzy z każdego oblicza, zdjąć hańbę ze swojego ludu. Dać się... Chrystusowi przeodziać w Jego... miłosierdzie. Apostoł Paweł mówi: „Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia”. Patrzymy na Jezusa, najlepszego nauczyciela, który z ogromną cierpliwością naucza w świątyni i słowo swoje kieruje do arcykapłanów i starszych ludu. Ciągle liczy, że to słowo trafi do nich, skruszy ich twarde... serca, że oni odnajdą się w tej przypowieści... która mówi o zaproszonych na ucztę. „Przyjdźcie na ucztę”. Czy może być coś bardziej ważniejszego niż uczta z królem? Podczas każdej Eucharystii słyszymy o godach Baranka, uczta weselna. Dać się przeodziać. Wejść w myślenie i działalność Jezusa. Oto można zlekceważyć zaproszenie na ucztę. Może być dla nas coś ważniejszego: pole, kupiectwo, żądza władzy. Zadziwia ta konsekwencja zapraszania na ucztę dobrych i złych. Zaskakuje to wyjście na rozstajne drogi, abyśmy się mogli odnaleźć... na sali weselnej. Odnaleźć się i przeodziać, dać się przeodziać w strój weselny. Przeodziać się Chrystusem. To jest zadanie, które staje przed nami, żebyśmy się z Jego miłością nie rozminęli. Bo to Chrystus, Dobry Pasterz, chodzi naszymi ciemnymi dolinami, aby nas odszukać. Szuka owiec pogubionych, zagubionych, żeby zaprosić na ucztę. „Stół dla mnie zastawiasz na oczach mych wrogów” – mówi psalmista. Odnaleźć się za stołem to odnaleźć się we wspólnocie, we wspólnocie Kościoła, której przewodzi Jezus Chrystus.
Pierwsze czytanie
Iz 25, 6-10a Pan Bóg zaprasza na ucztę mesjańską i otrze łzy z każdego oblicza
Czytanie z Księgi proroka Izajasza
W owym dniu:
Pan Zastępów przygotuje dla wszystkich ludów na tej górze ucztę z tłustego mięsa, ucztę z wybornych win, z najpożywniejszego mięsa, z najwyborniejszych win.
Zedrze On na tej górze zasłonę, zapuszczoną na twarz wszystkich ludów, i całun, który okrywał wszystkie narody.
Raz na zawsze zniszczy śmierć. Wtedy Pan Bóg otrze łzy z każdego oblicza, odejmie hańbę swego ludu po całej ziemi, bo Pan przyrzekł. I powiedzą w owym dniu: Oto nasz Bóg,
Ten, któremuśmy zaufali, że nas wybawi; oto Pan, w którym złożyliśmy naszą ufność:
cieszmy się i radujmy z Jego zbawienia! Albowiem ręka Pana spocznie na tej górze.
Oto Słowo Boże.
Drugie czytanie
Flp 4, 12-14. 19-20 Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia
Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Filipian
Bracia:
Umiem cierpieć biedę, umiem i obfitować. Do wszystkich w ogóle warunków jestem zaprawiony: i być sytym, i głód cierpieć, obfitować i doznawać niedostatku. Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia. W każdym razie dobrze uczyniliście, biorąc udział w moim ucisku.
A Bóg mój według swego bogactwa zaspokoi wspaniale w Chrystusie Jezusie każdą waszą potrzebę. Bogu zaś i Ojcu naszemu chwała na wieki wieków. Amen.
Oto Słowo Boże.
Ewangelia
Mt 22,1-14 Przypowieść o zaproszonych na ucztę
Słowa Ewangelii według świętego Mateusza
„Jezus w przypowieściach mówił do arcykapłanów i starszych ludu:
«Królestwo niebieskie podobne jest do króla, który wyprawił ucztę weselną swemu synowi. Posłał więc swoje sługi, żeby zaproszonych zwołali na ucztę, lecz ci nie chcieli przyjść.
Posłał jeszcze raz inne sługi z poleceniem: «Powiedzcie zaproszonym: Oto przygotowałem moją ucztę: woły i tuczne zwierzęta pobite i wszystko jest gotowe. Przyjdźcie na ucztę». Lecz oni zlekceważyli to i poszli: jeden na swoje pole, drugi do swego kupiectwa, a inni pochwycili jego sługi i znieważywszy ich, pozabijali.
Na to król uniósł się gniewem. Posłał swe wojska i kazał wytracić owych zabójców, a miasto ich spalić.
Wtedy rzekł swoim sługom: «Uczta wprawdzie jest gotowa, lecz zaproszeni nie byli jej godni. Idźcie więc na rozstajne drogi i zaproście na ucztę wszystkich, których spotkacie». Słudzy ci wyszli na drogi i sprowadzili wszystkich, których napotkali: złych i dobrych. I sala zapełniła się biesiadnikami.
Wszedł król, żeby się przypatrzyć biesiadnikom, i zauważył tam człowieka nie ubranego w strój weselny. Rzekł do niego: «Przyjacielu, jakże tu wszedłeś nie mając stroju weselnego?» Lecz on oniemiał. Wtedy król rzekł sługom: «Zwiążcie mu ręce i nogi i wyrzućcie go na zewnątrz w ciemności. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów».
Bo wielu jest powołanych, lecz mało wybranych”.
Oto słowo Pańskie.